Meet the Lambs – Grzegorz Skwierczyński

Grzegorz Skwierczyński

Meet the Lambs – Grzegorz Skwierczyński

Dzisiejszym artykułem rozpoczynamy cykl wywiadów “Meet the Lambs”, gdzie przedstawimy wszystkich obecnych pracowników i współpracowników Brave Lamb Studio. W pierwszym materiale porozmawialiśmy z Grzegorzem Skwierczyńskim – naszym Głównym programistą pracującym przy War Hospital. Zapraszamy do lektury!

Grzegorz, czym zajmujesz się w Brave Lamb Studio?

 

Grzegorz Skwierczyński: Jestem leadem zespołu programistycznego, więc moim zadaniem jest znać kod gry w 100%. Przydzielam zadania dotyczące tworzenia skryptów opisujących grę i sam je też częściowo wykonuję. Istotną częścią mojej pracy jest przewidywanie, jakie problemy (ze strony kodu) niosą ze sobą wszystkie nowe feature gry.

 

Opowiedz o swoim doświadczeniu jako programista gier

 

Grzegorz Skwierczyński: Zaczynałem hobbystycznie modując Diablo 2 i Warcrafta 3, potem przeszedłem przez zatrudnienia w firmach robiących gry bardziej casualowe. Po drodze pracowałem też w roli leada (szefa zespołu) w innym projekcie – Pure Farming 2018.

 

Dlaczego zdecydowałeś się na pracę w Studiu ?

 

Grzegorz Skwierczyński: Lubię poszerzać swoje portfolio, a z racji, że nie zajmowałem się jeszcze projektem dokładnie tego typu (głównie przez jego unikatowość), wydał się interesujący.

 

Opowiedz o przykładowym dniu pracy w firmie? W jaki sposób pracujecie?

 

Grzegorz Skwierczyński: Każdy ma listę zadań do wykonania w przeciągu dwutygodniowego sprintu – zadania wyceniane są (w kwestii czasochłonności) przez pracowników indywidualnie. Co rano albo wybieram kolejne zadanie z listy, którym obecnie chcę się zająć, albo kontynuuje to, które robiłem dnia poprzedniego (jeśli jest to coś większego). Kilka godzin pracy, następnie poranny stand up – spotkanie całego zespołu by nawzajem informować się o tym, co kto robi i czy ma jakieś problemy – a potem dalsza praca nad swoim zadaniem. Każdego dnia też, poza stand upem, dużo komunikuję się z członkami działów designu i level designu, acz, z racji, że zarządzam kodem w projekcie, mam też dużą styczność z wszystkimi pozostałymi działami, co bardzo urozmaica dni pracy. Ciężko więc opisać w pełni „przykładowy” dzień pracy, który dobrze opisze całość.

 

Co Twoim zdaniem jest największą zaletą, a co największą wadą pracy programisty przy projekcie takim jak War Hospital?

 

Grzegorz Skwierczyński: Mamy dużą otwartość w pracy, co moim zdaniem jest zaletą. Z mojej strony (jako leada działu) mam też 100% wkładu w design kodu, a z racji, że skupiam dużą uwagę na jego czystości, mogę dbać o rozwiązywanie potencjalnych przyszłościowych problemów zawczasu. Największą wadą jest praca nad animacjami i UI, ale to tylko dlatego, że osobiście ich nie lubię.

 

Czy zagrasz w War Hospital po premierze?

 

Grzegorz Skwierczyński: Z chęcią przejdę całość aby nacieszyć się w pełni wykonaną, ponad dwuletnią pracą mimo, że nie jest to dla mnie gatunek pierwszego wyboru.